make it fresh

Odkrywaj z nami nową rzeczywistość.

12.10.18

Przepis na analizę konkurencji – część II

Przepis na analizę konkurencji – część II
Czy warto kopiować rozwiązania od innych?
Czym benchmarking UX różni się od analizy konkurencji?
Czy warto tworzyć listę funkcjonalności swoich aplikacji w oparciu o inne serwisy?
Czy jest sens wymyślać wszystko samemu?

Na te pytania odpowie nasz artykuł, który jest kontynuacją tematu o analizie konkurencji.



Analiza konkurencji a benchmarking

O ile pierwsza część artykułu opowiadała o bardziej strategicznej perspektywie (czyli co powinno charakteryzować nasz produkt względem konkurencji) o tyle w tym artykule skupimy się bardziej na samych elementach interfejsu. My nazywamy ten etap benchmarkingiem (lub jeżeli wolicie po polsku – zbieraniem inspiracji) i faktycznie bardziej przypomina to zbieranie skarbów do skrzynki i selekcję najlepszych aniżeli wyliczenia w Excelu. A przynajmniej tak powinno być, bo bardzo często metody analizy i benchmarkingu scala się w jeden proces, który niewiele ma wspólnego ze świadomymi wyborami organizacji.

benchmarking

Jak nie robić benchmarkingu

Zawsze gdy dokonujemy jakichś analiz (a tym bardziej opartych na samych aspektach wizualnych) warto zastanowić się, dlaczego wykonujemy taką analizę i co ma być rezultatem naszych prac. W przeciwnym wypadku benchmarking sprowadzi się do mechanicznego przeglądania internetu i pseudoanaliz, które nie będą współgrać ze strategią firmy. Przykładem takiej pseudoanalizy może być np. spisanie listy konkurentów i wypisywanie jakie elementy interfejsu bądź funkcjonalności znalazły się na ich serwisie. Na przykład funkcja dodawania do ulubionych, etykiety pod polami, blog, duże zdjęcie na stronie głównej lub menu boczne – z uwzględnieniem, które serwisy zawierają następujące elementy.

Co wynika z takiego zestawienia? Być może okaże się, że wszyscy konkurenci stosują jakąś funkcjonalność, na którą sami byśmy nie wpadli, ale najprawdopodobniej wpędzi nas to w blokadę kreatywną i niezdolność do stworzenia czegoś ponad to, co ma konkurencja. Co najwyżej możemy starać się ich doganiać, ale nigdy ich nie wyprzedzimy. Zwłaszcza w branży internetowej, gdzie od pomysłu do wdrożenia może minąć nawet kilkanaście miesięcy.

benchmarking

Dlaczego nie robić wszystkiego od nowa?

Nawet jeżeli posiadasz nieograniczoną ilość czasu i pieniędzy, wymyślanie każdego detalu produktu zupełnie od nowa trochę nie ma sensu – byłoby to tak zwane wymyślanie koła na nowo. Poza tym istnieje dość spora szansa, że wymyślisz coś, co może się okazać zupełnie niezrozumiałe dla użytkowników – wszak przyzwyczajeni są do zupełnie innych znanych im już rozwiązań (chyba, że będziesz regularnie prowadzić badania – co dodatkowo zwiększa koszta i wydłuża czas realizacji).

W dużym skrócie zalety wykorzystania popularnych wzorców projektowych:
  • Użytkownik zna już pewne mechanizmy interfejsu, nie musi się ich uczyć;
  • Użytkownik szybciej wykona zadania, do których przeznaczony jest serwis (przynajmniej przy pierwszych użyciach);
  • Nie narażasz się na tak zwane “przekombinowanie”;
  • Zaoszczędzasz pewną ilość czasu na etapie projektowania i wdrażania (a zwłaszcza wdrażania, bo programistom też łatwiej kopiować).

Natomiast wady związane ze stosowaniem popularnych wzorców są następujące:
  • Twój produkt wygląda bardzo podobnie do innych, łatwiej o nim zapomnieć;
  • Za pomocą podpatrzonych elementów nie zawsze da się osiągnąć efekt końcowy, o jaki nam chodziło;
  • Ciężej jest zachwycić użytkownika, zwrócić uwagę na sam projekt serwisu.

Jak więc z jednej strony nie wpędzić się w nierozsądne kopiowanie i co najwyżej przeciętny produkt, a z drugiej strony nie wymyślać koła na nowo?

Jak znaleźć złoty środek w inspiracjach?

Na potrzeby ustrukturyzowanego benchmarkingu koniecznie musimy wydzielić sobie tematy, pod które będziemy zbierać przykłady. Dobrą podstawą są niektóre kategorie wyodrębnione w analizie konkurencji, takie jak szata graficzna, wygoda wyszukiwania informacji, możliwości personalizacji itp. Dodatkowo można pomyśleć o takich aspektach jak ułatwienia w wypełnianiu formularzy, ekspozycja oferty – również o obszarach specyficznych dla Twojej branży (np. kwestie społecznościowe, wykorzystanie lokalizacji użytkownika).

Ważna jest też wiedza o użytkowniku – to z niej powinny się wyklarować tematy do benchmarkingu. I tak dla każdego tematu powinniśmy znaleźć od 5 do 10 interesujących przykładów i oceniać je wyłącznie pod kątem tego tematu. Co bardzo ważne – przy wyborze źródeł inspiracji warto (a nawet trzeba) wyjść poza swoją branżę i odwołać się do innych, w których występuje spora konkurencja (np. turystyka, bankowość, różnego rodzaju agregatory). To właśnie w nich zatrudnia się wielu projektantów i mniej rzeczy dzieje się “przez przypadek”. W tym tkwi cały sekret skutecznej inspiracji – wiemy czego potrzebuje nasz użytkownik i szukamy dla niego jak najlepszych rozwiązań wszędzie gdzie się da.

benchmarking

Przykładowy graf z inspiracjami oraz listą tematów – tak właśnie mógłby wyglądać benchmarking dla aplikacji do zamawiania biletów do kina

Gdy mamy już sporą listę rozwiązań (które najprościej rzecz ujmując – podobają nam się) możemy przystąpić do selekcji i wyboru tych najbardziej kluczowych.

Jeżeli chodzi o selekcję musimy mieć na uwadze:
  • Czy to, co nam się spodobało faktycznie jest potrzebne użytkownikowi?
  • Czy jeżeli podobają nam się konkretne komponenty interfejsu to aby na pewno są one użyteczne i będą pasować do kontekstu użycia w naszym produkcie?

Podsumowanie

Jako konkluzję tego oraz poprzedniego wpisu prezentujemy listę grzechów w analizie konkurencji:
  • Porównywanie się z konkurencją bez wiedzy, czy docieramy do tej samej grupy docelowej;
  • Brak jakiejkolwiek obserwacji konkurencji;
  • Brak wiedzy o potrzebach użytkownika;
  • Zakładanie, że w serwisie/aplikacji można umieścić nieskończoną ilość funkcjonalności od konkurencji (“jak komuś się nie spodoba to przecież nie musi korzystać”);
  • Zakładanie, że jeżeli u kogoś coś działa to u nas na pewno też zadziała;
  • Kopiowanie elementów interfejsu bez uprzedniej krytyki pod względem użyteczności;
  • I najważniejsze – brak własnej strategii połączony ze ślepym podążaniem za interfejsami konkurencji.


Co do samego użytkownika, to polecamy po prostu zawczasu zbadać jego potrzeby. Co do użyteczności samych komponentów możesz odwiedzić http://ui-patterns.com/patterns i tam poczytać o tym co cechuje dany pattern.

Źródła:
https://www.nngroup.com/articles/copying-a-famous-sites-design/
http://uxdesign.pl/o-innowacji/